Wewnątrz domu: Stylelon

feline-pastel

W tym wywiadzie przyjrzeliśmy się wnętrzu Lonneke, pełnemu radości i koloru! To osoba naprawdę kreatywna, która codziennie pracuje z kolorem. Zadaliśmy jej nasze najważniejsze pytania, a ona odpowiedziała z wielkim entuzjazmem! Czytaj dalej.

Kim jesteś i czym się zajmujesz?

Nazywam się Lonneke, mam 44 lata i mieszkam w Bergen op Zoom. Z natury jestem bardzo kreatywna! Jako dziecko mówiłam, że chcę uczyć rysunku i malarstwa, bo zawsze zajmowałam się różnymi kolorami. Ostatecznie uznałam, że to się dla mnie nie sprawdzi. Poszłam w stronę edukacji, ale by uczyć geografii. Robiłam to jakiś czas, a z biegiem lat przeszłam do edukacji specjalnej i teraz pracuję cztery dni w tygodniu jako pracownik wsparcia wewnętrznego. To wymagająca, ale wspaniała praca.

Kiedy zaczęłaś pokazywać swoje wnętrze na Instagramie i jak do tego doszło?

Sześć lat temu moja kreatywna strona znowu się odezwała i postanowiłam odmienić swoje życie. Zarejestrowałam się w izbie handlowej i pomyślałam: "zobaczę, dokąd zaniesie mnie ten statek". Tak powstało moje konto na Instagramie, Stylelon, które w ostatnich dwóch latach zyskało dużą popularność. Przeglądałam inne konta o wnętrzach i myślałam: "ja też mogę to robić!". Ogromną energię daje mi tworzenie i publikowanie ładnych zdjęć mojego wnętrza, a poza tym mam przyjemny kontakt z innymi osobami, które dzielą się swoimi wnętrzami na Instagramie. Dzięki temu regularnie dostaję też ciekawe zlecenia od firm. Na szczęście mam partnera, któremu nie przeszkadza, że wnętrze wciąż się zmienia i który dobrze się czuje z każdą zmianą!

Pastelowy dywan w pastelowym wnętrzu

W twoim wnętrzu widzimy wiele pastelowych kolorów, zawsze je lubiłaś?

Nie, absolutnie nie! W nowym domu mieszkam tylko od czterech miesięcy, a jest on cały urządzony w miękkich pastelowych tonach. W poprzednim domu kolory były ciemniejsze i dominował terakota. Gdy się przeprowadzałam, pomyślałam: czemu miałabym powtarzać to samo, kiedy mogę zacząć całkiem od nowa! Pastelowe barwy stają się coraz bardziej popularne i sprawiają, że czuję się naprawdę szczęśliwa. Dlatego w nowym domu zdecydowałam się głównie na te kolory.

Zdarza się, że inne osoby lub firmy proszą cię o porady wnętrzarskie?

Tak, to właściwie był mój plan, gdy rejestrowałam się w izbie handlowej. I tak się dzieje. Na przykład teraz mam dwa projekty w toku, a niedawno dostałam kolejne zapytanie przez Instagram. Zwykle to osoby z okolicy, które nie zawsze trafiają na moje konto przez Instagram, ale przychodzą do mnie z polecenia. Obecnie takie projekty robię bardziej jako hobby, natomiast inspirowanie innych przez konto na Instagramie i współpraca z firmami to raczej moja "druga praca".

Jak opisałabyś swój styl wnętrzarski i jak się rozwijał?

Mój styl wnętrzarski opiera się przede wszystkim na odczuciu! A kolor zawsze odgrywa w tym główną rolę. Nie znaczy to, że nie doceniam innych stylów, jak hotelowy szyk w ciemnych tonach czy skandynawskie wnętrze w jasnych barwach, ale nie sądzę, że byłabym w pełni szczęśliwa bez koloru. Dla mnie podstawą jest zawsze praca z kolorem i jego dobór. Nie ma znaczenia, czy używasz pięciu różnych kolorów, o ile pasują do siebie lub się wzajemnie podkreślają. W ten sposób tworzę w domu spokój. Trudno nazwać mój styl jednym słowem, powiedziałabym, że to mieszanka eklektycznej kolorowości i skandynawskiego romantyzmu.

Skąd czerpiesz inspirację?

Inspirację czerpię z odczucia. Jeśli widzę coś online lub na zewnątrz, co dobrze mi się kojarzy i pasuje do mnie kolorystycznie, mój mózg zaczyna intensywnie myśleć, co by z tym dobrze zestawić. Biorę elementy z różnych kont wnętrzarskich i sama tworzę z nich całość.

Wełniany dywan w pastelu

Masz w domu ulubiony element, z którego jesteś naprawdę zadowolona?

Często mówię, że sercem domu jest kuchnia, ale to też dlatego, że tak wyraźnie się wyróżnia w przestrzeni. Jednak moim ulubionym miejscem w domu jest sofa, wraz z tym, co ją otacza, jak poduszki, stoliki i oczywiście wełniany dywan Feline pastel. Sofa z całym tym otoczeniem stoi na środku salonu, więc gdy wchodzisz do pomieszczenia, twoja uwaga od razu tam trafia i chce się tam natychmiast usiąść. Pastelowy dywan jest zdecydowanie ulubieńcem w naszym domu, bo mój mąż położył się na nim, jak tylko dotarł do nas. Jesteśmy też zadowoleni, że wybraliśmy duży rozmiar, ponieważ leży na środku salonu i wygląda niemal jak przytulna, mała wyspa.

Co sprawia, że dom jest dla ciebie naprawdę przyjemnym miejscem do życia?

Dla mnie najważniejszy jest porządek. To wprowadza w domu spokój. Lubię też wprowadzać do wnętrza kwiaty i rośliny, ale z zachowaniem dobrej równowagi. Naturalne materiały w meblach, podłogach i roślinach dają przyjemne, domowe odczucie.

Śledzisz trendy?

Myślę, że jestem trochę zorientowana na trendy, a trochę wyprzedzam swoje czasy! Na przykład, jeśli widzę coś, co mi się podoba, jak modną lampę od drogiej, znanej marki, to traktuję jako wyzwanie znalezienie podobnej lampy online od innej marki za znacznie mniej pieniędzy. Naprawdę lubię to robić!

Jaka jest twoja najważniejsza rada wnętrzarska?

Kieruj się odczuciem! Jeśli widzisz coś, co cię poruszy i myślisz: "mogę z tym coś zrobić", kup to. Kieruj się sercem i odczuciem, bo wtedy zawsze będziesz na dobrej drodze. Nie martw się, co pomyślą inni, tylko wybieraj to, co daje ci radość.