Poznaj historię dywanu!
Dawno temu, w odległej krainie, zaczęło istnieć zjawisko zwane „dywanem”. Narodził się pod nazwą „kobierzec”, ale już wtedy słynął z olśniewającego piękna. To, że kobierzec ledwie leżał na podłodze aż do 1900 roku, to ciekawostka i zaledwie początek tajemnic kryjących się za tym pożądanym kawałkiem tkaniny na podłodze, które poznasz w tym wpisie!
Już w Starym Testamencie chwalono kobierzec, a najstarszy znany dywan wiązany nazywano „Pazyryk”. Historia użycia dywanów to prawdziwa podróż. Chcesz wiedzieć, jak dywan trafił w końcu do naszych salonów? Za chwilę będziesz wiedzieć tyle co niejeden znawca tematu, dzięki temu krótkiemu podsumowaniu historii dywanu. Zatem, odrobina poetyckiego nastroju na rozgrzewkę. Dywan zaczynał jako przedmiot użytkowy, ale z czasem stał się pożądanym dziełem sztuki. Niegdyś dostępny tylko dla elit, dziś na szczęście dla każdego.
Kobierzec, cofnijmy się w czasie
Zacznijmy od początku. Wróćmy do czasów, gdy mężczyźni byli naprawdę owłosieni, kobiety nie gotowały z proszku, a dzieci nigdy nie były rozpieszczane. W czasach koczowników wszyscy zajęci byli przetrwaniem. Każdy lud radził sobie po swojemu, ale zarówno Chińczycy, Egipcjanie, jak i Majowie na kontynencie południowoamerykańskim spędzali dni na zdobywaniu jedzenia, polowaniu, szukaniu schronienia i ogrzewaniu się. Najpierw ludzie wieszali skóry zwierząt na ścianach chat, by zatrzymać ciepło, ale szybko odkryli, że wiązanie i tkanie wełnianej przędzy oraz włókien roślinnych w duże płaty materiału sprawdza się o wiele lepiej. Pierwsze kobierce miały więc przede wszystkim charakter użytkowy.
Kobierzec i jego piękno
Z biegiem czasu, gdy życie stawało się mniej prymitywne, znaczenia nabierało też piękno otoczenia. Mężczyźni byli nieco mniej owłosieni, kobiety nosiły suknie z wyraźniejszą talią. Kobierce zaczęto więc oceniać surowiej! Dzięki nowym technikom wiązania i tkania można było tworzyć wzory, co pozwoliło dywanom wiązanym zyskać różne kolory, nadruki i zdobienia. Z czasem wiązanie kobierców stawało się coraz bardziej wyrafinowane, przeradzając się na Bliskim Wschodzie w prawdziwą formę sztuki.
Kobierzec najstarszej epoki
Prawdziwym weteranem wśród kobierców jest wspomniany już dywan „Pazyryk”. W 1949 roku archeolodzy natrafili na wyjątkowo dobrze zachowany dywan perski podczas wykopalisk na Syberii. Badania wskazują jednak, że dywan, utkany z pokaźnej ilości cennej sierści wielbłąda, pochodzi prawdopodobnie z Armenii, będącej wówczas regionem imperium perskiego. Dywan najpewniej miał towarzyszyć wysoko postawionemu księciu w podróży do zaświatów. W tamtych czasach elitę grzebano wraz ze wszystkim, co dało się przenieść, by życie w niebie było jak najwygodniejsze. To, że groby splądrowano doszczętnie już kilka dni po pochówku, to zupełnie inna historia. W tym przypadku los sprawił, że rabusie zapomnieli o dywanie, wieczna zmarzlina wykonała swoje zadanie, a dywan z 400 roku p.n.e. przetrwał w wyjątkowym stanie aż do dnia wykopalisk i może nazywać się „najstarszym w pełni zachowanym dywanem” na świecie.
Kobierzec w walce handlowej
Około X wieku handel na świecie zaczął kwitnąć. Ponieważ europejscy krzyżowcy, kupcy i podróżnicy chętnie bawili się na orientalnym Bliskim Wschodzie, zetknęli się z pięknem sztuki wiązania kobierców. Będąc chciwymi z natury, płacili niemałe sumy za dywany wschodnie, by móc się nimi chwalić w europejskich domach. W ten sposób handel dywanami stał się bardzo kosztowny, a przez to niezwykle ważny. W pewnym momencie francuski król uznał, że lepiej zainwestować te wszystkie pieniądze we własną fabrykę dywanów, tak by choć część zysków kupców została we Francji. Jednak za każdym razem, gdy dywan był gotowy, władca zachwycał się jego pięknem tak bardzo, że chciał zatrzymać je wszystkie dla siebie!
Od kobierca do dywanu
Francuski król, ze swoją miłością do kobierców, zapewne nie wiedział wtedy, że stanie się prekursorem europejskiego przemysłu dywanowego. Choć bowiem aż do XVIII wieku dywany postrzegano głównie jako dzieła sztuki, rewolucja przemysłowa położyła temu kres. Produkcja dywanów stała się łatwiejsza, szybsza i tańsza dzięki maszynom. Dzięki temu dywany przestały być wyłącznie luksusem, a stały się towarem produkowanym masowo. Można było je więc nie tylko podziwiać, ale i po nich chodzić. I tak właśnie powstał dywan!